|
|
|
2008-12-18
|
Witam.
Przepraszam ale od tego tygodnia o lidze Szkockiej czytajcie na:
www.zibik65.betmaniak.net
serdecznie zapraszam.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-12-14
|
Poniedziałkowy mecz Motherwell - Kilmarnoc
Obie drużyny ostatnio nie grały, był czas na ochłonięcie i leczenie urazów przez zawodników.
Kilmarnoc to bardzo nie wygodna drużyna dla gospodarzy w meczach na Fir Park.
Ciągle jakieś kłopoty, remisy nieoczekiwane porażki. Po prostu fatum.
Nie planowana przerwa była zbawieniem dla Motherwell. W ostatnich pięciu meczach zdobyli tylko jeden punkt. A zapowiadało się, że może być jeszcze gorzej.
Teraz z nową energią i zaangażowaniem podejdą do meczu z Kilmarnoc. Do składu wróci po kartkach David Clarkson doskonały napastnik. Nie zagra natomiast Quinn za czerwoną kartkę z meczu z Aberdeen
W Kilmarnoc też widać trochę pozytywów w liniach obronnych. Wraca podstawowy bramkarz Alan Combe. To bardzo dobre wiadomości. Zła natomiast to ta że w dalszym ciągu nie zagra David Fernandez co oznacza, że siła ataku będzie kolejny raz znikoma.
To będzie bardzo zacięta walka. Mimo ostatnich przegranych większe szanse daję drużynie Motherwell. Znam ta drużynę na tyle, że mogę sobie wyobrazić jaka jest ich motywacja. Jeżeli wrócą do swojej ulubionej gry. Spokojnej w obronie konsekwentnego spokojnego grania w środku pola, to nie powinno być zle. Ten spokój powinien przynieść skutek.
W prawdzie Kilmarnoc powinien w obronie wyglądać już o wiele solidniej i nie trącić takich głupich bramek przez bramkarza, to jednak przy normalnej grze Motherwell na którą mam nadzieje jakoś nie widzę tutaj możliwości wygrania tego meczu przez Kilmarnoc. Już nie wspomnę że dawno nie pamiętam kiedy Motherwell był tak nisko w tabeli.
Reasumując:
Bardzo mnie kusi zagranie na gospodarzy, gdyż oni są zdesperowani do zdobycia kompletu punktów i na pewno jako całość drużyny wyglądają lepiej od Kilmarnoc jednak. Jednak jak zawsze podkreślam to jest tylko moje zdanie, a Wy decydujcie sami. Być może najrozsądniejszym zakładem tutaj będzie „under” za 1,70
Mój typ:
Motherwell wygra (2,20 Bet365) przekonanie 6/10
Pozdrawiam
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-12-12
|
Update... kontuzje, powroty, zawieszenia.
Najważniejsza sprawa to, to że zima odeszła i jest normalnie… pada deszcz.
W związku z tym raczej mecze niższych lig się odbędą, chyba, że lodowiska zamienia się w miejsca do kąpieli borowinowych…
A teraz już o meczach:
Aberdeen – Falkirk
Aberdeen – Niestety nie zagra Aluko. Również nie obecni będą Stuart Duff i Tommy Wright
Ale oni akurat to już kilka meczy się opieprzaja.
Falkirk – Za czerwona kartke dwa mecze nie zagra Mc Namara. W dalszym ciągu nie sa gotowi do gry Tam Scobbie, Neil McCann, Carl Finnigan, Dayne Robertson i Brian Allison.
No nieobecność Aluko może stanowić problem ale jest przecież Mackie i Kerr. Goście za to mają duży problem w obronie. Mimo wszystko myślę, że gospodarze to wygrają.
Dundee Utd. – Rangers
Dundee Utd. – Znowu na początek zła wiadomość. Nie zagra Sandaza. To taki K. Boyd w szeregach gospodarzy. Z dobrych wiadomości: wraca kapitan zespołu L. Wilkie raz
W. Flood i W. Feeney razem z R. O'Donovan. I żeby było mało dobrych wieści to jeszcze zapowiadana jest gra jutro Gomis’a i to jest wiadomość dnia.
Rangers – Wszyscy zdrowi i gotowi za wyjątkiem Bougherra.
Dochodzę coraz bardziej do wniosku, że jutrzejsze spotkanie wygrają gospodarze.
Te wszystkie powroty, a w szczególności Gomis sprawiają, ze to przeświadczenie jest na tyle duże, ze zagram jednak jutro ten bardzo ryzykowny zakład na wygraną Dundee Utd.
Hibernian – Hamilton
Hibernian – W zasadzie nic nowego się nie wydarzyło w tygodniu. Pozostają dalej kontuzjowani Sheld i Mc Canne.
Hamilton – Za kartki zawieszony podstawowy stoper M. Canning i napastnik M.Concard.
Wraca do składu Offiong po narodzinach syna.
Ta dziura na środku obrony Hamiltonu jest raczej nie do załatania. Powinno być lekko łatwo i przyjemnie dla gospodarzy.
St. Mirren – Inverness
St. Mirren - Gary Mason i Craig Dargo są gotowi do gry. Za to w dalszym ciągu kontuzję leczą: Stephen O'Donnell, Will Haining, Billy Mehmet i Steven Robb.
Inverness – Wraca do gry dawno oczekiwany obrońca Phil McGuire, a Jamie Duff zastąpi w składzie chorego na grypę MacPherson'sa
Jeju co tu można powiedzieć poza tym, że wzmocniona obrona Inverness będzie bardzo trudna do sforsowania. Chyba „under” reszta w Waszych głowach.
Celtic – Hearts
Celtic – Tutaj najmniej informacji posiadam jak dotychczas. Może po za taką, że w dzisiejszych gazetach cała drużyna stanęła murem za Boruchem. Gdzie nie spojrzeć to czytam, że to klasa światowa, jeden z najlepszych i super.
Hearts – Również informacje skąpe jak do tej pory. Może rano zdążę coś przed praca jeszcze napisać bo na razie cisza.
No może po za tym jednym, że napastnik Celtic C. Killen to pierwszy cel transferowy Hearts w styczniu.
Na razie tyle
Zibi K.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-12-11
|
KOLEJKA 18 13-ty (o rany) grudzień 2008r
Cześć.
Witam ponownie. Znowu będę Was zanudzał na tym blogu swoimi poglądami o lidze Szkockiej, ale obiecuję to już niedługo się skończy. Może za tydzień, może za dwa jeszcze nie wiem.
A teraz kilka słówek o tym co się dzieje.
No właśnie dzieje się to, ze w Szkocji „Zima straszna” nadeszła. W nocy mróz siarczysty, dochodzący do 7-8 stopni. Istna tragedia.
Boiska piłkarskie zamieniły się w lodowiska. Śnieg po… trochę wyżej niż podeszwa buta.
Paraliż jednym słowem.
Dlatego nie będzie w tym tygodniu ani słówka o drugiej lidze. Po pierwsze… Patrz wyżej.
Po drugie… czary mary i już… Może od nowego roku będzie regularniej.
Ale zaraz, zaraz. Przecież miał być koniec tego bloga!
To teraz o tej najwyższej lidze. Raczej mecze się odbędą w: Glasgow, Aberdeen, Edynburgu i Dundee. Jedyna niewiadoma to moje Motherwell. Mroźno tu jak szlak. Boisko dzisiaj nie wyglądało dobrze. Napisałem gdzieś, że nie ma tu podgrzewanej płyty. Kłamałem… albo nie zrozumiałem dokładnie Szkota. Po prostu jest awaria… po polsku wychodzi kotłowni. Ale to nie tak zupełnie .
Dobra więc w Motherwell czekają na zapowiadane ocieplenie i dziękują, ze mecz dopiero w poniedziałek. Może zdąży nadejść. Zresztą co ja się będę produkował, po prostu powiem Wam jak to tutaj wygląda.
Przed każdą kolejka ligową o godzinie 10.30 następuje „inspekcja boiska” I tylko jej wynik decyduje o tym czy mecz zostanie rozegrany.
Ale już na marudziłem. Czas już na kolejną część „makaronu na uszy” o lidze Szkockiej.
I podziękujcie Dzidziusiowi, że jest tak wyrozumiały i cierpliwy, a przy okazji tak motywacyjny bo bez niego to nie było by tego co jest i co będzie. Dzięki Dzidziuś!
Dundee Utd. - Rangers
Gospodarze ostatnio dość pewnie i spokojnie wygrali w Inverness. Kontrolując mecz od początku do końca i właściwie tyle .
Rangers natomiast wygrał 7-1. Zazwyczaj przy takich wynikach używa się słów: „rozbił”, „rozniósł” i.t.p. Celowo tego nie zrobiłem, gdyż nie mogę się jakoś pozbyć wrażenia, po kilkakrotnym obejrzeniu skrótów tego meczu, że ta wysoka wygrana to w dużej mierze zasługa sędziów. Rozumie , że rzut karny (na 3-1) należał się Rangers ale ni cholerę nie potrafię zrozumieć powodu dania stoperowi czerwonej kartki. Taka samo zasłużył na kartkę jak zawodnik Villarealu w meczu z Celtic. Potem również przynajmniej przy trzech golach miałem powiedzmy łagodnie - duże wątpliwości do prawidłowej reakcji sędziego bocznego.
Martwi mnie trochę nieobecność w ostatnim meczu Hiszpana Sandazy, ale znając moce lecznicze gry z klubami z Glasgow wierzę że będzie dostępny do gry w tym meczu. Zresztą jak kilku innych też. Właśnie te magiczne siły działające gdy gra się z wielkimi z Glasgow. One tworzą cuda. Tak będzie na pewno i tym razem. Tym bardziej, że Dundee ma rachunki do wyrównania z Rangers.
Ten mecz dla nich to więcej niż bitwa, to wojna którą trzeba w końcu wygrać, Może właśnie przyszedł czas na to teraz. Pewnie niektórzy z Was pomyślą, zwariował. Rangers jest w gazie.
Wiecie co? Ja powiem tak. Bardzo chciałem znaleźć ten gaz niebieskich w meczu z Hamilton, ale nie potrafiłem.
Rangers grali słabo. Niby przeważali, próbowali rozgrywać piłkę, ale wyglądało to dość chaotycznie, przynajmniej do strzelenia drugiej bramki. Potem po stracie przez Hamilton stopera to już było łatwo. Goście próbowali zniwelować wynik, zostawiając czasem dwóch obrońców i było co było i jeszcze Ci sędziowie.
Reasumując:
Ten mecz jest jednym wielkim „no bet”. W lepszej formie obecnie jest Dundee i nie boję się tego pisać, oni sa w lepszej formie, grają swobodniejszą piłkę. Mają wiele do udowodnienia.
Czy są w stanie wygrać? Są! Ale nie mogę Wam pisać, że to zrobią, bo grają z Rangers, drużyna która nawet wtedy kiedy słabiej gra potrafi fuksem strzelić bramkę, albo dostać problematycznego karnego. Tak, że zakończmy to na tym „no bet”
Choć osobiście spróbuję tu delikatnie na gospodarzy (bo to drużyna której w Szkocji kibicuje)
Z innych opcji ładnie wygląda „obie drużyny strzelą bramki”
Mój typ:
Spokojnie poczekam na wygraną gospodarzy, ale wam gry na nich tym razem nie polecam.
Aberdeen - Falkirk
Aberdeen odpoczywał w zeszłą sobotę i dobrze należy im się.
Falkirk walczył z St.Miren o remis dosłownie do ostatniej sekundy meczu, ale się nie udało. Na dodatek stracili Mc Namarę który chciał złamać nogę jednemu z zawodników Falkirk i wyleciał. Duża to strata dla gości.
W ostatnich meczach Aberdeen prezentował bardzo dobrą piłkę. Tak w przegranym meczu z Rangers jak i ostatnim spotkaniu z Motherwell. Teraz pytanie brzmi jak drużyna zareaguje na nieplanowaną przerwę. Czy nie straci tej lekkości w grze, kreowanej przez Darena Mackiego do spółki z Aluko. No właśnie Aluko. W ostatnim meczu miał nie zagrać z powodu lekkiej kontuzji, w tym tygodniu jest już lepiej. W środę odebrał nagrodę dla najlepszego zawodnika listopada w SPL. Jednak o jego występie zadecyduje lekarz jutro lub w sobotę rano. Postaram się coś napisać w „upade”.
W Falkirk sa bardzo niezadowoleni po ostatnim meczu. Wiedzą, ze mogli go wygrać. A nawet powinni go wygrać. Bo teraz w sobotę to już będzie trudniej. Tak naprawdę nie maja za bardzo czy straszyć Aberdeen. Może tylko swoim niewygodnym (na wyjazdach) stylem gry na 0-0. A ze mimo wszystko ich obrona jest dostatecznie doświadczona i niezła, to mogę się założyć, ze i tym razem spróbują trochę pomieszać.
Reasumując:
Na destrukcyjna taktykę Falkirk jest potrzebna gra kombinacyjna. I jak chyba żadna drużyna w SPL właśnie Aberdeen potrafi tak zagrać. Mackie, Young czy Aluko kochają właśnie taką gre. I nawet jeżeli ten ostatni nie zagra to i tak gospodarze posiadają mocniejszą drużynę. I jeżeli nic w swoim stylu gry nie zmienią to ten mecz powinien być zaliczony na plus. Może początkowo jeszcze goście będą próbowali coś zdziałać, ale z biegiem czasu wyższości taktyczna i jakościowa Aberdeenu powinna przynieść efekty.
Mój typ :
Aberdeen wygra (1,90) przekonanie 8/10
Hibernian – Hamilton
Czy Hibernian zagrał tak dobrze z Celtic? Tak zagrał dobre spotkanie. Spokojnie grając w obronie, Tworząc kilka jeszcze groźnych sytuacji. Owszem też mieli dużo szczęścia ale ogólnie to udane zawody dla nich.
Hamilton rozbity w puch! I to dosłownie. Jeszcze po trzech minutach zanosiło się na niespodziankę, ale potem to już była po prostu egzekucja.
I co ja mam tu napisać?
Hibernians jest w każdym elemencie gry obecnie lepszy od Hamiltonu. Dochodzi jeszcze nieobecność podstawowego stopera i choć tak prawdę powiedziawszy to gra Hamiltonu nie wyglądała ostatnio złe. Będą walczyć, gdyż zdają sobie sprawę, ze ich najgroźniejszy rywal w walce o utrzymanie St Mirren może im trochę odjechać.
Nie zagra na pewno za czerwoną kartkę Canning jednak w dalszym ciągu obrona mimo straty tych siedmiu bramek będzie wyglądać dość dobrze. Wiem jak to brzmi ale pewnie Hamilton będzie bronił bezbramkowego wyniku jak długo się da i znowu będę się zastanawiał nad remisem do przerwy.
Ale w ogólnym rozrachunku postawię na gospodarzy, którzy mają kim złamać gości.
Nish i Ranking mają dość kreatywności do stworzenia kilku sytuacji bramkowych i to powinno wystarczyć.
Mój typ :
Hibernian wygra (1,50) przekonanie 8/10
PS. Głównym celem transferowym klubu ze stolicy Szkocji jest w styczniu G. Szamotulski.
Celtic – Hearts
Celtic przegrał zasłużenie w Edynburgu. Błąd Boruca niczego nie zmienia, grali słabo i bez pomysłu. Atakowali, ale dopiero kiedy stracili bramkę i robili to dość nie poradnie. Samaras po powrocie do składu jest na razie bez formy.
Hearts ze względu na „wielką zimę” w Szkocji miał wolne.
Zegar przestał tykać dla Celtic. Już nie odmierza kolejnych meczy bez porażki. To dobrze wprowadzi to spokój. Tak samo jak deklaracja Strachana że zostaje po sezonie w klubie.
To też uspokaja, tak samo jak zwycięstwo nad Villareal. Gra może nie jest najlepsza, ale ta drużyną ma taką silę, ze nic ich nie powinno powstrzymać.
Polskie media podnoszą sprawę Boruca. Ja się uśmiecham pod nosem bo „sprawy Boruca” tu nie ma. Tu nikogo nie obchodzi z kim kto śpi. Ważne jest jak gra. To, że puścił babola, fakt. Ale komentowały to głownie gazety w stylu naszego Faktu. W gazetach które piszą z sensem o piłce przeczytałem po prostu, ze takie rzeczy się zdarzają.
Reasumując:
Jeszcze tydzień temu miałbym duże wątpliwości do tego spotkania. Ale dzisiaj? Nie mogę sobie wyobrazić kolejnej straty punktów przez gospodarzy. Niby Hearts gra ostatnio chyba najlepszą piłkę od dwóch sezonów. Ale w zderzeniu z Celtic Park to wszystko wygląda…marnie
Ale nie będzie to spacerek dla gospodarzy. O nie! Ale ciężka walka. Jednak mimo całego uznania dla gości wszystkie atuty sa w rękach Celtic… Tym razem!
Osobną sprawa jest natomiast stawka zaproponowana za to zwycięstwo przez bukmacherów.
1.35 to trochę mało. Handicap 0-1 można znaleźć w okolicach 1,90 i to tez jakoś mi nie leży. Ale może to moje zakrzywione spojrzenie na sprawę.
Ja podziękuje za te stawki i będę po prostu konsekwentny i zagram ponownie:
Nakamura strzeli bramkę. O tak dla zabawy, bo za 1,35 nie będę się angażował.
Mój typ:
Nakamura strzeli bramkę w dowolnym czasie (3,40) 6/10
St.Miren – Inverness
St.Mirren zrobił w zeszłym tygodniu niezłego psikusa chyba wszystkim.Zagrali jednak nie najlepiej miął dużo, dużo szczęścia ze wywiózł kompletpunktów z Falkir. No I nie zapomnijmy ze prawie cala druga polowe grał w przewadze, a I tak pod koniec spotkania sceny niczym z horroru działy się pod ich bramka.
Invernes natomiast niby wałczył z Dundee niby próbował cos zrobić jednak tak naprawdę wydawało mi się oglądając obszerne skróty meczu jakby z góry założył ze przegra. Ta gra była taka nie wyraźna.
Napisałem tydzień temu ze grudzień jest bardzo ważnym miesiącem dla gospodarzy. Graja mecze z drużynami z którymi mogą zdobywać punkty. Tak naprawdę grają tu dwie drużyny o podobnym potencjale. Z jednej strony ambitni i zdesperowani gospodarze, którzy braki nadrabiają ambicja. A braków maja trochę szczególnie z tylu. Tak naprawdę nigdy nie jestem pewny tych obrońców i bramkarza którzy gubią się w prostych sytuacjach albo sami sobie
je stwarzają.
Invernes uważałem za średniaka I dalej uważam, ze raczej spadek im nie będzie groził. To co zobaczyłem z Dundee jakoś mi nie pasuje do tej drużyny. I myślę ze w sobotę zobaczymy zupełnie inne Invernes. Pewne w obronie, dążące do opanowania środka pola.
Porównując te drużyny napisałem ze potencjał jest zbliżony ale nie znaczy to ze taki sam. Wyżej cenie gości I wydaje mi się ze są wstanie nawet wyjechać z kompletem punktów, co by mnie nie zdziwiło.
Reasumując:
Spotkanie raczej bez finezji. St. Mirren będzie chciało strzelić szybko bramkę ale będzie im trudno. Invernes na pewno piłkarsko troszkę lepsze. Myślę ze mało bramek będziemy widzieli w tym spotkaniu, blisko remisu 0-0. Naprawdę minimalne różnice po stronie gości ale zniwelowane pewnie przez zaangażowanie gospodarzy.
Taki w zasadzie „no bet” ale aż żal nie spróbować : remisu czy wygranej gości. Ale to dla wyjątkowo odważnych. Dla tych o miejszym zasobie odwagi zakład spokojny.
Moj typ:
Podstawowy : „under” (1,70) przekonanie 7/10
To narazie na tyle. W piatek wieczorem lub w sobotę rano będzie update, a o meczu Motherwell napiszę w niedziele.
pozdrawiam
Zibi K.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008-12-06
|
Upgrade: Kontuzje, powroty, zawieszenia.
Przepraszam, ze tak póżno ale od wczoraj jestem w Polsce z krótką wizytą i kilka innych spraw miało piorytet.
Więc tak to wyglada na dzisiaj:
Kilmarnoc:
Nie zagra napastnik David Fernandez. Do składu wraca podstawowy bramkarz Alan Combe i
Danny Invincibile.
Aberdeen:
Sone Aluko nie zagra z powodu kontuzji ścięgna. To duże osłabienie linii pomocy.
W tym wypadku bliżej mi do remisu w tym meczu.
Inverness:
Same złe wiadomości. Środkowy obrońca Phil McGuire nie zagra tak samo jak
Craig Brewster's i Ross Tokely
Dundee Utd.:
Warren Feeney , Jon Daly Prince Buaben David Robertson są gotowi do występu dzisiaj.
Kontuzja jednej z ostoi obrony Inverness może spowodować, że Dundee będzie miało łatwiej. Może delikatnie tutaj zagram na Dundee. Choć nie lubię zmieniać zdania.
Falkir:
Nie zagrają: Neil McCann obrońca Tam Scobbie i napastnik Carl Finnigan wraca natomiast podpora obrony Gerard Aafjes
ST. Mirren:
Żeby było mało zmartwień w drużynie to dzisiaj nie zagra jeszcze Gary Mason, Tonet, Stephen O'Donnell i Steven Robb oraz Will Haining
Falkirk to wygra jak dla mnie.
Motherwell:
David Clarkson wraca do składu jednak za kartki nie zagra Paul Quinn a kontuzjowani są
Stephen Craigan i Brian McLean.
Hearts:
Wraca dobry zawodnik Michael Stewart ale nie zagra bramkarz Janos Balogh i L.Wallach.
Rangers:
Wracają Sasa Papac, Steven Davis i Kenny Miller którzy podobno będą zbawcami drużyny.
Hamilton:
Wraca po pauzie za kartki Simon Mensing jednak pomocnik Mark Corcoran jest kontuzjowany.
Hibernian:
Wszyscy co mieli wyzdrowieć wyzdrowieli. Nie ma nowych kontuzji w drużynie.
Celtic:
Massimo Donati, Marc Crosas i Jan Vennegoor of Hesselink na liście kontuzjowanych. Rano lekarze zadecydują czy może zagrać Aiden McGeady
To, że nie zagra Aluko w Aberdeen powoduje, ze goście bedą miej kreatywni w ataku i opcja z remisem zdaje się być bardziej prawdopodobna. Nie lubie zmieniać zdania a jeszcze bardziej typów, wiec po prostu zagram delikatnie 3/10 remis w tym meczu i już.
Co do Inverness, to te kontuzje daja Dundee jeszcze większą przewagę (na papierze)
W tym wypadku być może skuszę się jednak na zagranie Dundee jako wycięscy w meczu, ale tak naprawdę dalej ten mecz jest "no bet"
Pozdrawiam jutro już po południu napiszę wrazenia o kolejce ze Szkocji.
Zibi K
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Odcinek nr. 17
2008-12-04
|
Witam.
W poprzednim odcinku była:
Radość ,pełna kasa, dobre słowa, za które dziękuje. Kilka zgrzytów też odnotowano.
Było też muzycznie: http://uk.youtube.com/watch?v=tDQkrhTrQKg
A co przyniesie ten tydzień? Kto to może tak naprawdę przewidzieć.
Pora więc zaczynać ten kolejny 17 odcinek serialu Liga Szkocka.
Akcja rozgrywa się pomiędzy: godziną 15.00 6-go grudnia, a godzina 16.00 7-go grudnia.
Występują:
Falkirk – StMiren
1 2
Napisałem przed ostatnim meczem z Hibernian ze Falkirk gra ostatnio dobrą piłkę.
potwierdził to w tym meczu. Przez dłuższy okres spotkania prowadził grę, stwarzając kilka świetnych okazji do zdobycia bramek. Grał spokojnie w obronie mimo mocnego naporu Hibernian w końcówce.
St. Mirren rozegrał poprawne spotkanie z Dundee Utd. Przegrał bo po prostu jest słabszą drużyna, ale gra wyglądała nie najgorzej. W drugiej połowie nawet potrafili wypracować sobie kilka klarownych okazji, ale potem niepotrzebny karny i było po ptakach.
Nie ulega wątpliwości, ze w obecnej dyspozycji, gospodarze są faworytami. Tym bardziej , że do drużyny wrócili już w niedzielę Jackie, McNamara, Scott Arfield, a dołączyć mają jeszcze Dean Holden i Gerard Aafjes, jednak z drugiej strony St.Mirren musi szukać punktów wszędzie. Braki nadrabiają ambicją.
Będzie to mecz bardzo „na styk”. Z ogromnym zaangażowaniem z obu stron. Falkirk, zdaje sobie sprawę, że nie jest jeszcze tak mocną drużyną, ze może sobie pozwalać na stratę punktów z Słabszymi od siebie.
Dla StMiren nadchodzi taki okres w terminarzu kiedy będzie się ważyć ich dalsza przyszłość.
( do końca roku grają z: Inverness (H), Kilmarnoc (A), Hamilton (H).)
Oni przygotowują się na ten grudzień już od dawna. Z Dundee grali poprawnie w obronie, ale szwankowała jak zwykle kreatywność i atak.
Reasumując;
Ciężkie bój nas czeka. Jednak już raz pisałem, ze lubie takie spotkania. Małe różnice decydują o wygranej. Te różnice są po stronie Falkirk. Mocniejszy i bardziej wyrównany skład. Większą kultura taktyczna na boisku, szczególnie w formacji środkowej, czy w końcu atut własnego stadionu. Przeciwko temu St. Miren może przeciwstawić ambicję.
Nie spodziewam się tutaj gradu bramek, raczej taki typowy „under”. Gdzieś po głowie chodzi mi nawet dokładny wynik 1-0, ale to już bliskie totolotkowi.
Cóż porównując silę obu drużyn. Wygrają gospodarze, a kurs 1,83 jest dość sprawiedliwy.
Mój typ :
Falkirk wygra 1,83 przekonanie 7/10
Kilmarnoc – Aberdeen
(mecz przełożony snieg na boisku)
Kilmarnoc zagrał słabe spotkanie z Hamilton. Zresztą tak powiedzieć szczerze to Hamilton też nie grał czegoś rewelacyjnego. Trochę więcej szczęścia i padła bramka.
Aberdeen natomiast zagrał na swoim normalnym poziomie. Konsekwentnie dążył do strzelenia bramki i dokonał tego, druga bramka padła po ewidentnym karnym, jeszcze Motherwell dostał czerwoną kartkę i było po meczu.
Znowu jestem trochę zaskoczony kursami na ten mecz. Expekt wystawił jako faworyta gospodarzy (2,45) a Aberdeen (2,75) jest wyceniany.
Aberdeen jak napisałem tydzień temu w ostatnich meczach gra dobrą piłkę. Do składu wrócili
D. Mackie, Z. Diamond i L Miller i widać to było na boisku. Drużyna wyglądała jeszcze lepiej, pewna w obronie, spokojnie rozgrywająca piłkę w środku pola no i… Aluko. Ten wypożyczony z Birmingham City 19-sto latek jest niesamowity. Aż nie pasuje jego technika do piłki Szkockiej.
Kilmarnoc natomiast gra ostatnio swoje, czyli bardzo atletyczną piłkę, Stworzyli wprawdzie kilka sytuacji bramkowych z Hamilton, ale ich skuteczność pozostawia wiele do życzenia.
W dalszym ciągu szwankuje linia obrony, pomoc jest ale raczej na papierze, a bramkarz mógłby się lepiej postarać.
Reasumując:
Drużyna Aberdeen nabrała pewności, stwarza dużo sytuacji bramkowych, gra obecnie dobrze i myślę, że są w stanie grac tak w dalszym ciągu.
Kilmarnoc jeżeli nie zmieni gry w obronie to przegra to spotkanie. Zresztą oni muszą zmienić grę każdej formacji. Obecnie są słabsi od gości wszędzie. Na tą chwilę mogą przeciwstawić jedynie silę fizyczną, złość i własne boisko.
Tak się przez chwile zastanawiałem nad remisem, ale była to tylko chwila. Przypomniałem sobie co robią obrońcy Kilmarnoc i mi przeszło.
Na tą chwilę Aberdeen jest lepszy. Może będzie ciężko, ale wydaje mi się, ze w ogólnym rozrachunku goście to wygrają.
Mój typ:
Aberdeen wygra (2,75 Expekt) przekonanie 6/10
Inverness – Dundee Utd
1 3
Gospodarze mnie ostatnio pozytywnie zaskoczyli w meczu z Celtic (a może Celtic rozczarował).
Spodziewałem się, że będą przerażeni tak jak w meczu z Rangers (5-0 do przerwy) ale nie oni przez większą część meczu prowadzili grę. Nie pozwalając się zepchnąć do obrony zawodnikom Celtic. Sumie bardzo udany wyjazd do Glasgow.
Dundee Utd. Bez jakiś większych problemów poradziło sobie z St Mirren, jednak bez problemów nie znaczy że zachwyciło swoją grą.
Gdybym nie miał okazji oglądnąć powtórki meczu Celtic – Inverness pewnie byłbym bardziej przekonany do zagrania tego meczu typując zwycięstwo gości. Jednak to co zobaczyłem każe mi troszkę zmodyfikować mój pogląd na Inverness. Bardzo poprawna gra obronna i wiele prób przejmowania inicjatywy w środku pola. Aż nie mogłem uwierzyć, ze grają z Celtami.
Grali dobrą i solidną piłkę. Teraz na pewno zmotywowani tym dobrym występem będą chcieli
Napędzić strachu zawodnikom gości, którzy poprzedni mecz wygrali bo musieli. Owszem było widać, ze są lepiej zorganizowaną drużyną z kilkoma indywidualnościami, ale mogłem się spodziewać ciekawszej gry. Może miało wpływ na to właśnie to przekonanie że sa lepsi i w końcu bramka musi paść. Może?
Reasumując:
Są mecze które czasami trzeba odpuścić mimo przekonania, o wyższości jednej z drużyn. Ten mecz należy właśnie do takich. Niby prawie wszystkie atuty po stronie Dundee, jednak kilka przesłanek powoduje ostrożność.
Ja ten mecz w typowaniu na zwycięscy odpuszczę. Po prostu obraz Inverness z Celtic jest za bardzo dobry, żebym mógł zagrać z czystym sumieniem a przy okazji polecić Wam zagranie na gości.
Z innych rozwiązań w tym spotkaniu, przede wszystkim wygląda mi tu na „under” (1,75)
Remis? Cóż może? Ale gdybym miał wybierać to już wolałbym remis do przerwy (2,20)
Mój typ:
Tym razem podziękuje.
Motherwell - Hearts
(mecz przełożony zamarznięte boisko)
Gospodarze przeżywają kryzys. Widać to w ich grze. Drużyna która słynęła od zawsze z doskonałej obrony, pozwala w ostatnich w meczach na zbyt wiele.
Hearts natomiast w pełni zasłużyli na zwycięstwo z Rangers. Gdyby nie samobójcza bramka dla gości wynik 2-0 byłby bardziej od dającym to co się działo w Aberdeen.
No właśnie. Co się dzieje z Motherwell. Od zawsze drużyna grająca piłkę opartą na dobrej obronie zachowuje się w tej formacji jak nowicjusze. Dodatkowo stracili Quin’a co jeszcze bardziej może wprowadzić zamieszanie w ich szeregi. Mimo tego wszystkiego moi znajomi z miasta zachowują spokój, może dlatego, ze wiedzą że gospodarze potrafią wyciągać wnioski. No zobaczymy.
Hearts natomiast w glorii zasłużonego zwycięstwa nad nieporadnymi (w sobotę) zawodnikami Rangers. Powrót do drużyny Kingstona ożywi linię pomocy, a to co gra w tym okresie Driver to aż ręce same się do oklasków składają. Pisałem przed kilkoma ostatnimi meczami że goście męczą się nie miłosiernie w kreowaniu gry. W meczu z Rangers nie miało to miejsce. Od początku to oni dyktowali warunki na boisku choć w statystyce posiadania piłki było 42% - 58%. Goście wyglądali chwilami jak bezradne dziecko. Nawet po czerwonej kartce Wallace w 74 minucie. Rangers nie potrafił stworzyć tak naprawdę klarownej sytuacji do wyrównania.
Reasumując:
Gdyby brać pod uwagę zeszła sobotę osąd powinien być jasny i przejrzysty. Jednak znając tą ligę nigdy tego nie można być pewnym. Motherwell na pewno zrobi wszystko, żeby wyeliminować błędy gry obronnej. Zmobilizuje się maksymalnie, żeby przerwać złą passę. Mają kim to zrobić i nie raz już bywało tak, ze po okresie bardzo słabej gry nagle zagrali wspaniale.
Co do gości. Meczę z Rangers i Celtic zawsze wyzwalają jakieś dodatkowe fluidy, motywację i.t.p.
Fakt dawno nie grali takiej swobodnej piłki. Kingston to nie tuzinkowy zawodnik. Trochę szkoda straty Wallac’a w obronie ale ta drużyna ma potencjał i… To czego bardzo nie lubię przy typowaniu,
Serii meczy bez straty punktów. Takie rzeczy uspokajają i czasami żle wpływają na profesjonalizm.
Ale też trzeba pamiętać o osobie trenera Hearts. Najczęściej karanego trenera w lidze Węgra Szabo on mam nadzieje nie pozwoli swoim zawodnikom popaść w samo zachwyt. Jest wspaniałym motywatorem.
Gdyby ten mecz był rozgrywany kiedy indziej, chodzi mi o serię porażek gospodarzy, nie miałbym większych obiekcji na stwierdzenie kto wygra ale teraz…
Większe atuty obecnie są po stronie gości. Jednak znajomość drużyny Motherwell każe mi po raz kolejny powiedzieć, ze najdosadniej było by sobie to spotkanie spokojnie pooglądać w telewizji, bo wskazanie zwycięscy jest mimo wszystko bardzo trudne.
Z tego co napisałem jasno nasuwa się wniosek, ze remis będzie może najlepszym rozwiązaniem (3,40) z lekkim wskazaniem na gości.
Mój typ:
„under” : (1,80) przekonanie 7/10
FT : remis (3,40) przekonanie 3/10
Rozważam również :
HT/FT: remis (5,00) przekonanie 3/10
Rangers – Hamilton
7 1
1,15!!! hura 1,15!!!
Naprzód wszyscy do buków, do kuponów dokładać, grać!!! Za 100-we, za 200zł. Dopisz kolego, mówię ci pewniak! Dla podatku i jeszcze zostanie. Hura!!!
Za 1000zł.
Przepraszam… nie mogłem, musiałem !!! Przepraszam.
Najsmutniejsze jest w tym tylko to, że są ludzie którzy tak właśnie robią.
Owszem, co bym nie napisał to jest jasne, ze te dwa kluby dzieli przepaść, organizacyjna, finansowa, jakości zawodników… Można tak wyliczać i wyliczać w nieskończoność, zapominając tylko o tym, że w tym kraju nikt meczu nie przegrywa w szatni, nikt nie padnie na kolana przed nazwą Rangers czy Celtic. Tutaj, dla zawodników takich klubów jak Hamilton zagrać na stadionie
Ibrox to honor i na pewno zrobią wszystko, żeby ich występ był pamiętany na długo. Zacisną żeby i będą : biegać, walczyć, z przeciwnikiem, ze swoją słabością tylko dla tego, że może to jest ten raz kiedy się uda. I nie ważne co się uda. Strzelić bramkę. Strzelić na bramkę. Remisować do 90 minuty. Bo to jest mecz z drużyną z Glasgow. Tego „Wielkiego Glasgow”. I będzie tak i tym razem.
Nie zapomnijcie o tym wkładając do swoich tasiemcowych lub systemowych kuponów pewniaka Rangers.
Dobra poniosło mnie trochę. Jeszcze raz przepraszam i tak właściwie mógłbym na tym temat zakończyć gdyby nie małe co nieco.
Ukazał się właśnie wywiad z trenerem Rangers W. Smith’em.
Zapytany o nadchodzący mecz powiedział coś takiego.
„Mam nadzieję, ze w sobotę będę mógł skorzystać z K. Millera, S. Papac i S. Davisa, są mi niezbędnie potrzebni do odniesienia zwycięstwa w tym meczu”!!!?
To co? Bo czegoś nie rozumiem. Rangers bez nich nie poradzi sobie z Hamilton?
Z tym „słabiutkim” (1,15) Hamilton!
Być może trener po obejrzeniu powtórki wyczynów jego asów w Edynburgu doszedł do takich samych wniosków jak ja. Rangers grali bez ładu i składu w linii środkowej. Chaotycznie próbowali za wszelką cenę dograć piłkę do Boyda. Który tym razem zagrał piach. I nie mam gwarancji że w meczu z Hamilton będzie inaczej. Nawet z tymi trzema „cudotwórcami”.
Napisałem w poprzednich odcinkach, że Hamilton dość poprawnie prezentuje się w obronie. Ma solidnego bramkarza, a powrót do drużyny McCarth’ego zmienił oblicze drugiej linii.
I tak się zastanawiam, co będzie jeżeli Hamilton przetrzyma pierwsze 20-25 minut bez straty bramki? Wtedy nerwy, wzajemne pretensje w zespole gospodarzy zaczną odgrywać pierwsze miejsce i co?
Może być na przykład remis… do przerwy za 3,40 w Expekt. Może być? To chyba lepsze od tego co wyżej.
A prawdopodobieństwo? Cóż ja przecież nie zmuszam do niczego. Kto chce niech stawia na 1,15 . Gryzie palce z nerwów, klnie na czatach, błaga o cud w ostatniej minucie… Pewnie się doczeka, ale po co?
Ja postawię kilka funtów na remis do przerwy.
A czemu? Dla zabawy, z przekory.
Spróbuje. Tak samo spróbuję, jak spróbują postawić się w sobotę zawodnicy Hamiltonu. Jestem tego pewny, że przynajmniej będą tego próbować.
I szacunek im za to!!!
Mój typ:
(HT) remis (3,40 Expekt) przekonanie 4/10
Hibernians - Celtic
2 0
Od ilu to już meczy Celtic nie stracił punktów w lidze? Chyba zliczyłem było tego 12 meczy pod rząd bez straty punktów… Hm!!! i co? I powiem tylko tyle. Zegar jeszcze tyka, ciągle tyka i czeka kiedy stanie!!!
Ja się wcale nie uwiozłem na te biedne drużyny z Glasgow. Po prostu kiedyś się zatnie najlepiej naoliwiona maszyna. Co ja pisze, ona już lekko zgrzyta. W meczu z Inverness spodziewałem się o wiele więcej, a zobaczyłem gubiąca się co chwila obronę, niepewnego Boruca. Grających bez przekonania pomocników (z wyjątkiem Nakamury) i prawie niewidocznych napastników.
Hibs tez nie zagrał czegoś rewelacyjnego ale przynajmniej widać było, że chce walczyć.
Być może kolejny tydzień po kacu Aalborga spowoduje że drużyna Celtic wróci do normalności, ale to jest wielka niewiadoma. Gospodarze natomiast przy maksymalnej mobilizacji, maksymalnym zaangażowaniu mogą pokusić się o niespodziankę. Nie wiem czy są w stanie wygrać ale remis to całkiem realny wynik. W moim prywatnym rankingu drużyn które mogą wygrać na własnym boisku z Celtic Hibernians zajmuje miejsce za Aberdeen, Dundee Utd, Hearts, (kolejność nie przypadkowa)
Tak, że widzicie biorę takie rozwiązanie ale z dużym dystansem.
Siłą Hibernians jest wyrównany skład, ale to również i wada bo w innych drużynach są np.: Kingston, Driver, Sandaza, Mackie, Aliko. Zawodnicy którzy jednym zagraniem potrafią otworzyć drogę do bramki, zmieć obraz gry. A tu kogo mam wymienić?
No chyba tylko czarnoskórego bramkarza Ma-Kalamby ale to jest taki bardziej negatywny bohater, bo owszem broni nieprawdopodobnie na linii bramkowej, ale kiedy wychodzi do górnych piłek to można być pewny, że popełni jakiś błąd, tak padła bramka dla Falkirk, Aberdeen i dla kilku innych drużyn.
Proponują na ten mecz wygrana Celtów za 1,60. Przy tak wielkiej niepewności co do tego jak zagrają Celci i przy… ciągle tykającym zegarze, ja kolejny raz ten mecz odpuszczę. Można by było rozważyć chyba bardziej „over” a tak naprawdę jakoś mnie nie ciągnie do tego spotkania
Ale żeby nie zostać posądzony o pójście na łatwiznę wymyśliłem sobie taki zakład.
Nakamury (jak zagra) strzeli bramkę!
Spytacie się dlaczego? No to już mówię.
1. Spodziewam się kilku rzutów wolnych z okolic pola karnego Hibernian
2. Spodziewam się, ze może być rzut karny (zapewne wykonywać go będzie Nakamury)
3. Spodziewam się, ze jak już nie uda się z tych dwóch powodów co wyżej
To z gry ten zawodnik też potrafi huknąć jak z armaty, no i był najjaśniejszym punktem w ostatnim meczu.
Mój typ:
Nakamura strzeli bramkę w dowolnym czasie (3,90) przekonanie 5/10
……………………………..
To teraz kilka słów o drugiej lidze, bo bardzo dużo osób prosi mnie o to.
St. Jonstone - Queen of the South 0 - 0
Silniejszy skład posiada drużyna gospodarzy, która jest budowana już od kilku sezonów z myślą o awansie do Premiere Leagu. Ostatnie dwa remisy na pewno zmobilizują jeszcze bardziej do gry o pełną stawkę w sobotę. U gości kilku zawodników leczy kontuzję. Ich obecna gra nie wygląda najlepiej. To raczej drużyna własnego boiska.
Byłbym zdziwiony innym rozwiązaniem niż zwycięstwo gospodarzy.
Mój typ:
St. Jonstone wygra (1,75 Expekt) przekonanie 8/10
Greenock Morton - Partick Thistle (przełożony)
Przyznam, że jestem zaskoczony ostatnio postawą gospodarzy. Wygrywają nawet to czego nigdy bym nie pomyślał , ze wygrają. Gra poukładana w środku, Doś pewna obrona i co? Kolejna niespodzianka? Raczej nie sadzę. Choć patrząc na statystyki meczy miedzy tymi drużynami sam sobie zaczynam nie wierzyć.
Partick dalej myśli o walce o awans, a jego ostatnie mecze mimo przegranych nie wyglądały zle. Zapowiadany jest powrót dwóch kluczowych zawodników na ten właśnie mecz.
W zasadzie nie powinienem tego meczu grać w ogóle, ale dla zabawy…
Mój typ:
Partick wygra (2,75 Bet365) przekonanie 4/10
Clyde FC - Airdrie United (przełożony)
Airdrie ostatnio w kłopotach. Kontuzje, słabsza gra obrony. Czy odpuścili puchar dla ligi? Dobre pytanie bo jeżeli nie to w sobotę dostaną „bęcki” od Clyde które gra obecnie o niebo lepiej niż kilka tygodni temu. Zaczęli robić to z czego ich znano od dawna. Koncentracja na grze obronnej i wyczekiwanie, cierpliwe wyczekiwanie na błędy.
Jeżeli u gości nic się nie zmieni :
Mój typ:
Clyde FC wygra (2,10 Bet365) przekonanie 6/10
Ross County - Dunfermline Athletic (przełożony)
W tym meczu może zdarzyć się wszystko. Cóż… remis? Ale ogólnie „no bet”
Livingston FC - Dundee FC (przełożóny)
Tak samo jak wyżej. Może zdarzyć się wszystko z tą różnicą, ze wskazaniem na gości. Ale również „no bet”.
"The End"
Miłego weekendu. Jak zwykle do dyspozycji przynajmiej w czwartek na GG:5860437.
I żeby potrzymać tradycję, tym razem zapraszam do posłuchania utworu:
http://uk.youtube.com/watch?v=n6r4KT8-VX0
Pozdrowienia.
Zibi K.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Update... kontuzje, powroty, zawieszenia.
2008-11-28
|
Najnowsze doniesienia ze sztabów medycznych przed jutrzejszą kolejka.
Hearts:
Tullberg jednak nie zagra tak samo jak zawieszony za kartki M Stevart.
Rangers:
Kenny Miller, Steven Davis nie będa brani pod uwagę w tym meczu. Wracają do kadry meczowej Sasa Papac i Madjid Bougherra
Aberdeen
Wraca do składu po zawieszeniu Darren Mackie jeden z kluczowych napastników tak samo dostępni bedą
Zander Diamond i Lee Miller
Motherwell
Zabraknie D Clarkstona jednego z najlepszych zawodników Motherwell. Nie zagrają również Stephen Craigan i Brian McLean
Hamilton
Wraca obrońca Martin Canning ale niestety nie zagra Simon Mensing za czerwona kartkę z Dundee.
Kilmarnoc
Davida Lilley, Danny Invincibile i Allan Johnston, w dalszym ciągu kontuzjowani.
Mimo nieobecności Mensinga pozostaje przy swoim, tym bardziej, że kontuzję w Kilmarnoc znaczą tyle, że gra obronna się nie poprawi. Hamilton 2-0
Falkirk
Najprawdopodobnie będą w składzie Jackie McNamara, Scott Arfield, Dean Holden i Gerard Aafjes o ich grze jutro zadecyduje rano lekarz. Na pewno wraca Lapaty
Hibernian
Sztab medyczny robi wszystko, żeby jutro zagrali Sol Bamba, Fabian Yantorno i Dean Shiels.
Te powroty w Falkirk to duże wzmocnienie drużyny, teraz rozumiem dlaczego faworyzowany jest Falkirk jednak dalej uważam, że 2,90 to jest warte zagrania.
St.Miren
Stephen O'Donnell, Tom Brighton, nie zagrają napewno. Niepewni gry są obrońca Will Haining i środkowi pomocnicy Steven Robb i Gary Mason
Dundee Utd.
Same powroty i to dość mocne. wracają Warren Feeney, David Robertson, David Goodwillie i Roy O'Donovan.
Celtic
Aiden McGeady, Massimo Donati i Marc Crosas najpewniej nie zagrają. Wraca Jan Vennegoor of Hesselink.
Invernes
Nie ma żadnych nowych kontuzji z wyjątkiem Phila McGuire który jest niedostępny od kilku tygodni.
To był taki mały update...
Zapraszam jak zwykle na GG:5860437
Zibi K.
............................................................................................................................................................
|
|
Komentarzy:
3
|
|
16 kolejka ligi Szkockiej 29 listopad 2008r.
2008-11-27
|
Witam.
Zapowiada się bardzo ciekawa sobota. Znowu pewnie na trybunach w pabach będzie komplet ludzi. Którzy będą wierzyli ze ich drużyna jest najlepsza, ale również będą mieli szacunek dla przeciwników jeśli okażą się lepsi. Piłka tu jest naprawdę religią generującą mnóstwo pozytywnych zachowań, począwszy od radości poprzez łzy do prostego współczucia dla pokonanych. Kocham tych ludzi za takie zachowania, Kocham ta tutejszą piłkę bo tak naprawdę na boisku zdarzyć się może wszystko.
Więc zacznijmy:
Hamilton – Kilmarnoc
1 0
Hamilton ostatnio ma ogromnego pecha, najpierw w meczu z Celtic wyrównująca bramka pada z karnego, którego nie powinno być i mimo heroicznej obrony w drugiej połowie przegrywają z Celtic 1-2. W zeszłym tygodniu prowadząc do 90 minuty i tracą wyrównująca bramkę. Wcześniej tracąc
Mesinga. (czerwona kartka, która powinien tak naprawdę zobaczyć zawodnik atakujący wysuniętą nogą Mesinga. No ale sędzia widział inaczej.)
Kilmarnoc w dalszym ciągu ma koszmarne kłopoty w linii obrony i bardzo słabego bramkarza.
Środkowych obrońców to prawie nie widziałem w meczu z Inverness. Zresztą całkowicie zasłużona porażka i tylko kolejnemu błędowi sędziego bocznego (spalonego nie było) zawdzięczają że przegrali tylko 1-2.
Na mecze Hamiltonu z racji bliskości stadionu chodzę dość często i musze powiedzieć, że
Hamilton od kilku spotkań gra naprawdę dobrze. Napisałem o tym już ostatnio, że
Brakuje im bardzo mało, żeby dołączyli do grupy średniaków. Teraz powiem tak.
Jeżeli chodzi o grę oni już są w tej grupie. Dość pewna obrona, która potrafi przetrzymać napór Celtic przez 85 minut. Dundee przez 90minut.
W środku pola McCarthy reprezentant Szkocji do spółki z Mesingiem potrafią wymyślić cos niekonwencjonalnego. Jedyny mankament to atak. Może obudził się Offiong .
Naprawdę trochę więcej szczęścia i mieliby kilka punktów więcej.
Kilmarnoc tak naprawdę to taki typowy średniak ligi. Miał fantastyczny początek sezonu. W pierwszych czterech meczach 10pkt. I już nazwali ich rewelacja, ale to naprawdę przeciętna drużyna. Po tym wspaniałym początku zaczęły się kłopoty. Kontuzje i sporadyczne wygrane, dość nieoczekiwane z Hearts i Dundee ale w każdym z tych meczy nie grali jakiejś super piłki tylko mieli dużo szczęścia.
Dla Hamiltonu ten mecz ma ogromny ładunek. Jeżeli pozwolą się pokonać Kilmarnoc to ich sytuacja zrobi się bardzo nie wesoła. (kolejne trzy mecze to: Rangers, Hibernians, Motherwell)
Mogą strącić kontakt z St.Miren. W klubie doskonale sobie z tego zdają sprawę. Mobilizacja i zaangażowanie gwarantowane do tego kibice na pewno wesprą drużynę bardziej niż zwykle.
A Kilmarnoc?
No cóż. Z taką linia obrony i bramkarzem byłbym bardzo zdziwiony gdyby nie stracili tu jednej dwóch bramek, a w pomocy i ataku nie widzę jakiejś wielkiej siły twórczej.
Myślę, że w tym meczu zdecyduje środek pola, tu lepiej wygląda Hamilton. Kilka sytuacji bramkowych na pewno sobie stworzą gospodarze. Z drugiej strony nawet gdyby nagle się miało coś zmienić w grze Kilmarnoc to obrona i bramkarz gospodarzy jest w stanie sobie poradzić.
W mojej ocenie:
Lubię takie mecze gdzie malutkie niuanse mogą zadecydować o zwycięstwie, Trochę więcej atutów widzę po stronie gospodarzy i dlatego mój główny zakład na ten mecz będzie wygrana gospodarzy.
Być może warto zaryzykować „under”
Wychodzę z założenia, że Kilmarnoc bramki nie strzeli, a Hamilton to trzech na pewno „chyba” nie strzeli. Ale jak zwykle przypomina, że to tylko takie moje przemyślenia.
Decyzję jak zwykle zostawiam Wam.
Mój typ:
Hamilton wygra (2,60) przekonanie 6/10
Falkirk – Hibernian
1 1
Falkirk w ostatnim meczu z Hearts, zagrał naprawdę dobre spotkanie. Zresztą kilka ostatnich meczy w wykonaniu gospodarzy to pasmo zdobyczy punktowych.
Hibernian natomiast rozbił Motherwell i zrobił to naprawdę w dobrym stylu.
Uważni czytelnicy mojego blogu wiedzą, ze drużynę Falkirk zaliczam do mocnych średniaków.
Dość dobrze zorganizowana gra w środku pola, uważna obrona. Szczególnie na własnym boisku sprawia kłopoty każdemu.
Hibernian zagrał rewelacyjnie. Rzadko kiedy widziałem drużynę ze stolicy Szkocji grającą tak ofensywnie, oni od początku spotkanie mieli jasny cel wygrać. Nie bawili się w jakieś szachy.
Porównując silę obu zespołow trzeba jasno powiedzieć sobie, że Hibernian jest personalnie mocniejszy. Nie powiem już o budżetach. I w mojej ocenie jest w tym spotkaniu faworytem.
Falkirk jak zwykle pewnie cofnie się od początku meczu i szukać szansy będzie w kontratakach, oni lubią to robić. Jednak Hibs ma doskonale zorganizowaną obronę więc łatwo strzelić im bramki nie będzie. Po popisie w Motherwell nie myślę, że goście cos zmienią w sposobie gry. Wyjdą żeby wygrać, a że mają silniejszą drużynę i poprawili ostatnio jakość swojej gry to przy całym szacunku dla Falkirk powinno ten mecz wygrać.
Reasumując:
Spoglądając dzisiaj (czwartek) na kursy nie mogłem się nadziwić. Jak można przy poziomie obu drużyn zaproponować cenę za Hibernian (2,90 Expekt) Ogólnie faworyzowany jest Falkirk.
Być może ja czegoś nie pamiętam, być może oglądam inne mecze. Sprawdzałem też historię
Ostatnie zwycięstwo Falkirk na własnym boisku miało miejsce 12 lat temu.
Wiem, że z Falkirk gra się zawsze trudno, ale Hibernians ma zbyt wiele atutów, żebym miał zrezygnować z zagrania na nich i to po takim kursie.
Gdybym jednak ktoś nie chciał ryzykować i wolałby zagrać bezpieczniej to myślę, ze obie drużyny strzelą bramki w tym spotkaniu więc „over” jest dla mnie rozwiązaniem dość oczywistym.
Mój typ:
Ze wglądu na kurs nie mogę nie zagrać zwycięstwa Hibernians (2,90) przekonanie 6/10
St. Mirren – Dundee Utd.
0 2
St Miren w zeszłą sobotę postawił Celticowi dość duże wymagania, do momentu kiedy mieli jeszcze siłę stawiali zaciekły opór jednak w końcu skończyło się tak jak miało się skończyć.
Dundee przeżyło za to horror do 90 minuty przegrywając z Hamilton.
Ostatnie dwa mecze w wykonaniu Dundee nie wyglądały za różowo. Porażka ze słabym Kilmarnoc i teraz remis. Jednak porównując oba mecze muszę powiedzieć, ze w spotkaniu z Hamilton po bardzo szybko straconej bramce drużyna wytworzyła kilka sytuacji bramkowych i a to wybijali zawodnicy Hamiltonu z linii bramkowej albo był słupek czy w ostatniej chwili ktoś blokował strzał. Ogólnie nie wyglądało to żle.
Z takimi przeciwnikami jak St Miren gra się naprawdę ciężko. Dopóki mają motywację i siłę biegają za dwóch nadrabiając braki ambicja. Tak będzie pewnie i tym razem.
Jak pisałem wcześniej Dundee Utd jest uważane za trzecią obecnie silę w Szkocji.
Myślę, ze po ostatnich niezaplanowanych wpadkach zmobilizuje ich to. Wyjdą na ten mecz z przeświadczeniem o tym, że maja silniejszą drużynę w każdej formacji.
Tak naprawdę gospodarze mogą tylko ambicją i zaangażowaniem cos zdziałać w tym meczu, bo piłkarsko wszystkie atuty sa po stronie Dundee Utd.
Reasumując:
Może w pierwszej połowie jeszcze remis jednak potem siła Dundee powinna dać o sobie znać.
Kontuzji jakiś kluczowych graczy w obu zespołach nie ma. No i co najważniejsze kurs jest bardzo zadowalający (przynajmniej mnie)
Mój typ:
Dundee Utd. wygra (2,40) przekonanie 7/10
Hearts – Rangers
2 1
Gospodarze męczą się niemiłosiernie kiedy musza strzelać bramki. W ogóle mecz z Falkirk to była męczarnia. Pierwsza bramka to prezent od bramkarza Falkirk. Potem młócka w środku pola, żeby w końcu Driver przeprowadził raid z własnej połowy mijając kilku zawodników jak tyczki. Warto było to zobaczyć.
Rangers zrobili to co powinni zrobić wygrali z Aberdeen jednak widziałem ich lepiej grających.
Jamie Mole i Mike Tullberg prawdopodobnie będą już do dyspozycji trenera Hearts w tym meczu. Szczególnie ten drugi może pomoc w strzelaniu bramek. No i jeszcze powrócił długo wyczekiwany reprezentant Gany środkowy pomocnik Laryea Kingston. Od pięciu meczy nie obecny w składzie. To są jakieś pozytywne informacje, na pewno zmieni to trochę wygląd gry zespołu.
Pisząc o Rangers to co ja mogę tu więcej napisać, Na pewno są faworytami. Maja mocniejszą drużynę w każdej formacji. Jedynie styl gry w ostatnich kilku meczach jest jakiś taki dziwnie ociężały. Niby prowadzą grę, niby maja sytuację podbramkowe ale wrażenie jest takie a nie inne. Ciężko jakoś tak im idzie gra.
Na pewno cena 1,65 jaka można za zwycięstwo gości dostać jest tym razem uczciwa.
Hearts jest niewygodnym rywalem dla Rangers. Przegrywali tu nie raz. Gospodarze przeciwstawiają ogromną determinacje, a kibice ze stolicy bardzo nie lubią drużyny z Glasgow wiec atmosfera będzie na trybunach doskonała.
Na pewno Hearts ruszy do przodu podobnie jak z Celtic i …będzie to ich błąd bo zostawią miejsce dla Boyda i Darcheville a oni potrafią już cos z tym zrobić…
W mojej ocenie:
Tak naprawdę to nie chce mi się grać tego meczu. Po prostu musi przyjść kiedyś czas że takie drużyny jak Rangers czy Celtic przegrają. To kwestia tylko czasu. Mecze z Hearts są takimi gdzie to prawdopodobieństwo wzrasta niewspółmiernie.
Gospodarze przy optymalnej grze i mobilizacji sa w stanie wygrać. A Rangers no cóz nie jako z urzędu musi takie mecze wygrywać. Ale czy „musi” znaczy zawsze?
Mój typ:
Nie „muszę” grać , wiec nie zagram.
Aberdeen – Motherwell
2 0
Aberdeen walczył z Rangers jak równy z równym, ale jak zwykle Boyd wsadził głowę tam gdzie nikt inny by tego nie zrobi, a Darcheville to lewą nogę ma chyba dłuższą i jakoś wepchną tą piłkę do siatki ku rozpaczy bramkarza i obrońców Aberdeen.
Za to, to co zaprezentowało Motherwell przeszło moje najśmielsze oczekiwania i wcale się nie dziwię, że jak wracałem w sobotę z pracy ludzie w mieście wyglądali jakby przejechał po nich walec.
Tak tragicznie grającej obrony Motherwell jeszcze nie widziałem. Zawsze ich chwaliłem właśnie za ten element gry, a tu pozwalali Hiberniansowi robić wszystko. Zresztą nie tylko obrona grała żle, linii pomocy to mimo szczerych chęci nie mogłem dostrzec. Po prostu rozpacz.
Dwa wyjazdy i jeden punkt Aberdeen, trochę mało. Fakt pechowo zremisowali z Hiberniansem (90min). Teraz pora wrócić na swój stadion i wygrać. Są ku temu podstawy. Gra wygląda dobrze. Z Rangers środek pola funkcjonował poprawnie. Dobra i spokojna obrona poparta z tyłu pewnym bramkarzem. Naprawdę Aberdeen podobał mi się jako całość.
A Motherwell…ha? Pytanie które sobie zadaje jest jedno, czy można zagrać dwa takie same mecze. Bo jeżeli tak to lepiej żeby zostali w domu i nie wyjeżdżali do stolicy Szkocji, bo dostaną kolejne „bencki”.
Próbuje odrzucić ten zły obraz drużyny i zastanowić się jak będzie wyglądał nadchodzący mecz przy optymalnej dyspozycji Motherwell.
Pewnie jak zwykle będą cierpliwie odpierać ataki gospodarzy i czekać na okazję na kontrę, ale… nie, nie mogę, po tym co widziałem.
Aberdeen posiada mocniejszą linię pomocy z niekonwencjonalnym Aluko, Zresztą cała drużyna wygląda jakby złapała wreście odpowiedni rytm gry.
W mojej ocenie:
Mimo wszystko myślę, że Motherwell się podniesie i postawi wysokie wymagania, jednak siła drugiej linii Aberdeen w końcu przeważy i są w stanie ten mecz wygrać.
Być może do przerwy jeszcze będzie remis, ale w końcu Aberdeen przełamie obronę Motherwell. Nie będę się tu silił na analizę „under”,„over” bo tym razem jest to zadanie przekraczające moje wyobrażanie.
Mój typ:
Aberdeen wygra (2.10) przekonanie 7/10
Celtic - Inverness
1 0
Pisać o Celtic jest nudno. Bo co ja mogę tu wymyślić?
Może tylko to, że na pewno w mentalności zawodnikowi mocno się wryła świadomości, że z Europą to koniec. Będą chcieli też w jakiś sposób wynagrodzić kibice porażkę z Aalborgiem.
Jednak czasami zdarza się tak, ze jeżeli się czegoś bardzo chce to nie zawsze wychodzi.
A jak napisałam wcześniej przy Rangers. Jest tylko kwestia czasu kiedy te drużyny przegrają i nie twierdzę, ze Invernes jest wstanie się przeciwstawić Celticowi. O nie! Oni powinni tu dostać bardzo duże bencki i pewnie dostaną.
Cuda wprawdzie się zdarzają ale w tym wypadku raczej w nie niewierze.
Mój typ:
Kurs 1,15 nie będę komentował. Handicap (0-1) za 1,60?? Mozna chyba już postawić, bo tak jak napisałem w cuda nie wierzę.
Ja odpuszczę sobie to spotkanie, gdyż jest kilka innych I wartościowszych meczy w tą sobotę, wieć pieniązki skoncentruje na lepszej zabawie.
To o pierwszej lidze na tyle. teraz słowko o jednym meczu z drugiej ligi.
Dundee FC – St Jonnstone
1 1
Zaległy mecz drugiej ligi Szkockiej. Nie pokonany od końca sierpnia St Jonnstone przybywa do
Dundee klubu który przed rozpoczęciem rozgrywek był obok Livingston i St.Jonstone głównym faworytem do awansu.
Wszystko się zaczęło wspaniale… do czwartej kolejki kiedy to z pierwszego miejsca zaczęli spadać w dół tabeli, i kiedy mieli już trzepnąć głową o glebę., kierownictwo klubu postanowiło zwolnić trenera i zatrudnić, starego-nowego menagera Jocky Scotta.
Był to strzał w dziesiątkę. Drużyna z dnia na dzień odzyskała świeżość i ochotę do gry, Ponownie zaczęto wierzyć, że jeszcze można walczyć o awans. W końcu do pierwszego w tabeli jest tylko 8pkt.
Tym pierwszym jest właśnie St.Johnstone ,drużyna z miasta Perth oddalonego o kilkanaście kilometrów od Dundee. Ten mecz to tzw. „Tysyde Derbies”
Nie polecam myślenia czy warto zagrać na zwycięstwo kogokolwiek bo tak naprawę mecze miedzy tymi rywalami to jedna wielka niewiadoma.
Motywacja i własne boisko to atut Dundee FC. Natomiast kolektyw i silniejsza linia pomocy to atuty St Jonnstone. Zresztą w ostatnich dwóch sezonach St.Jonstone był w półfinałach pucharu Szkocji, a w zeszłym zdobył tak zwany „Challenge Cup”. Ta drużyna jest budowana z myśla o występach w Premiere League. Jedyne co może mnie tu skłaniać do zagrania na gospodarzy to osoba świetnego motywatora jakim jest Scott i seria 9 meczy bez porażki (7 zwycięstw) St. Jonnstone. To nie jest jeszcze drużyna tak mocna, żeby wygrywać wszystko jak leci.
Reasumując:
Wszystko to co napisałem wyżej pokazuje jasno, ze ten mecz to typowy „no bet”
I niech takim zostanie.
I to by było na tyle. Wybór jest Wasz, pieniażki, rozum też należy do Was, więc nie sugerujcie się moimi myślami. Sami decydujcie, a dla relaksu posłuchajcie piosenki
Dido “Quiet times”
http://uk.youtube.com/watch?v=tDQkrhTrQKg
Pozdrawiam
Zibi K.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Szkocja 15 kolejka 22listopad 2008r
2008-11-21
|
Witam po przerwie. Jutro kolejne mecze w lidze Szkockiej
kilka ciekawych meczy. Oto moje przemyślenia dotyczące tych meczy:
Dundee Utd – Hamilton
Porażka z Kilmarnoc była dla mnie dużym zaskoczeniem. Miałem okazję obejrzeć ten mecz w powtórce. Dundee zagrał żle. W środku pola dominacja Kilmarnoc była bez dyskusji. Przez całe spotkanie Dundee oddało może trzy strzały na bramkę. I to tyle.
Hamilton natomiast po raz kolejny pokazał, ze to ekipa walcząca. Spodziewałem się wygranej Celtic w stosunku większym niż 2-1, a mogło się skończyć super niespodzianką.
Miałem przyjemność oglądać ten mecz z trybun i musze powiedzieć, ze owszem strona bardziej doświadczona i poukładaną był Celtic, ale zdarzały się długie okresy gry kiedy to Hamilton dyktował warunki. I jeszcze jedno Nakamura strzelił karnego, ale faul jak potem mogłem zobaczyć w telewizji miał miejsce przed polem karnym. I kto wie co by się dalej działo gdyby sędzia konsultował się z bocznym. A przy okazji sprawdźcie ile karnych podyktowali w tym sezonie sędziowie na korzyść Rangers czy Celtic. Wynik tych obliczeń nie jednemu da powód do zastanowienia…a przypomnę mamy 14 kolejek za sobą.
We wcześniejszych analizach napisałem, że od kilku meczy (delikatnie mówiąc) Dundee się męczy. Strzelali bramki trochę fartem, ale ich gra nie była olśniewająca (poza spotkaniem z Rangers)
Obudził się Sandeza który potrafi strzelić w takich sytuacjach, że głowa boli i to był atut.
W meczu z Kilmarnoc zabrakło wsparcia ze strony Gomisa i zaczęły się schody.
Tak naprawdę nie wiem jak zareaguje drużyna po takiej wpadce… Jak poprawi organizacje gry?
Na pewno to potrafią, tylko czy się otrząsną…
Hamilton natomiast nie musi nic zmieniać, oni muszą grać swoje, a niewiele brakuje, żeby ich konto punktowe zaczęło rosnąc. Mają w przodzie Mc Carthy, reprezentanta kraju, świetnie grającego głowa, w środku pola też wygląda to nie najgorzej, naprawdę brakuje niewiele do dołączenia do grona „średniaków”..
Reasumując:
Tydzień temu powiedziałbym Dundee Utd. Jednak teraz, nie wiem.
Gospodarze to lepiej zorganizowana drużyna, posiadająca lepszych piłkarzy, większy budżet i są podrażnieni. I zmotywowani. Nie sądzę również ze Gomis może zagrać kolejny taki słaby mecz jak ostatnio.
Z drugiej strony Hamilton będzie grał bardzo ostrożnie w tyłach a że potrafi to robić przekonał się Celtic przez 80 minut. Raczej nie będą dążyli do strzelenia bramki, a Dundee nie lubi grać ataku pozycyjnego oni lubią mieć miejsce na boisku.
W mojej ocenie:
Za dość duże ryzyko 1,50 które oferuje obecnie (czwartek) rynek jak dla mnie nie jest warte zagrania. Bardziej skłaniałbym się tu na „under” (2.01) rozważyłbym również remis do przerwy (2,40)
Hearts – Falkirk
Kolejny mecz z serii tych „łatwych” …na pozór.
Drużyna gospodarzy ma olbrzymie kłopoty w zdobywaniu bramek. A jak już strzeli to się tym zadowala i nie dąży do powiększenia zdobyczy. Z czego to się bierze, nie mam pojęcia. Mając takiego zawodnika jak Nade i Driver nie powinno się Kończyc na jednej bramce.
Trzy ostatnie zwycięstwa spowodowały że Hearts zameldował się na trzecim miejscu. Teraz na pewno będą chcieli kontynuować tą serie.
Falkirk to taki mocny średniak ligi, nie powinien bardzo obawiać się o utrzymanie. Oni grają swoje i już. Dobrze zorganizowana obrona. I cierpliwe czekanie na jedną dwie akcje w meczu.
Reasumując:
Gospodarze mają kilka atutów na odniesienie zwycięstwa. Driver w spółce z Nade powinni stworzyć kilka sytuacji do strzelenia bramek i powinno im się to udać.
W mojej ocenie:
Zaryzykuję w tym meczu zagrać na zwycięstwo Hearts (1,85) choć pierwszą myślą było…
a może jest dalej „under” (1,75)
Typ : Hearts (1,85) przekonanie 6/10
Kilmarnoc – Inverness
Mecz z Dundee Utd. Ułożył się dość szczęśliwie dla Kilmarnoc. Przez całą pierwsza połowę gra była wyrównana, toczyła się w środku pola. Na minutę przed przerwą w niegroźnej akcji w polu karnym i
Rzut karny 1-0. Potem obraz gry wyglądał jak zazwyczaj w takich sytuacjach. Dundee cisnęło a gospodarze kontrowali i udało się po raz drugi.
Inverness choć przegrał to zrobił bardzo dobre wrażenie, To on prowadził gre i kilkakrotnie zagrażał bramce Hearts.
Moje zaufanie do bramkarza Kilmarnoc jest bardzo małe, dodając do tego nie najlepszą gre obrony mamy wytłumaczenie 19 straconych bramek. Na pewno po takim zwycięstwie morale w drużynie będzie duże i cheć odniesienia kolejnego zwycięstwa olbrzymia.
A cóż może przeciwstawić Inverness? W ostatnim meczu olbrzymią ambicją nadrabiał braki taktyczne i muszę przyznać że przecierałem oczy jak cisnął zespół Hearts. Bramkę stracił po błędzie bramkarza a potem zmarnował mnóstwo sytuacji do wyrównania.
Reasumując:
Zważywszy na te wszystkie ułomności w grze obronnej obu drużyn, bardzo kusi mnie tu zagrać
„over 2,5 bramki” (2,00). Trochę lepszą drużyna są gospodarze jednak po tym co zobaczyłem w meczu Invernes z Hearts różnica ta mi się lekko zatarła i nie przekonuje mnie. Oczywiście 2,10 które widze za zwycięstwo gospodarzy jest kuszącą ofertą jednak nie wiem czy jestem tak naprawdę przekonany do postawienia na Kilmarnoc.
Mój typ:
„over 2,5” kurs: 2,00 przekonanie 6/10
Motherwell – Hibernians
Gospodarze to specjaliści w ostatnim czasie do robienia nieprzewidzianych numerów. Najpierw remisują z Rangers 0-0 będąc lepszą drużyna, a kilka dni potem dostają „bencki” od Falkirk zresztą zupełnie zasłużone. Co się zmieniło przez te kilka dni? Chyba tylko jedna rzecz. Motywacja!
Zabrakło jej w meczu z Falkirk.
Hibernians natomiast cudem zremisował, przegrany mecz z Aberdeen. Choć prawdę powiedziawszy to oni byli przeważającą stroną w meczu. Takie wydarzenie na pewno jeszcze bardziej zmotywuje drużynę.
O motywację Motherwell w meczu z Hibernians jestem spokojny. Nie popełnią tego samego błędu dwa razy, zagrają pewnie podobnie do meczu z Rangers. Cierpliwie, spokojnie w obronie, bo jak pewnie uważni „czytacze” tych moich wypocin, uważam blok defensywny gospodarzy za jeden z lepszych w lidze. I będą czekać na szansę z przodu.
Hibernians tak naprawdę nie ma czym straszyć, może poza zespołowością. Ta cecha nieraz pomagała im zdobywać punkty.
Reasumując:
Dwie drużyny o bardzo podobnych stylach gry. Zbliżonym potencjale zawodniczym. Statystyka po stronie gospodarzy. Moje prywatne oszacowanie meczu w procentach to 1- 37% X-32% 2-31%
Zbyt małe różnice by kogoś polecić tutaj. Jeżeli remis to raczej 1-1 Ale po prostu lepiej dąć sobie tutaj spokój.
Mój typ:
bez nerwów spędzić popołudnie… czyli nie gram
St.Miren – Celtic
Gospodarze po szybkim straceniu dwóch bramek przegrali z Rangers, choć w drugiej połowie byli bliscy uzyskania wyrównania. Jednak wynikać to mogło również z taktyki Rangersów.
Celtic natomiast, niby atakował, niby był lepszy, i stracił bramkę, a potem niemiłosiernie mecząc się zdołali ten mecz wygrać.
W środę w meczu towarzyskim z Argentyna kontuzji kostki doznał P. Hartley. No i może sie trochę bałaganu zrobić w środku pola. Do składu wraca Samaras.
Stmiren powrót do zespołu Mirandy w obronie.
To nie będzie łatwy mecz dla Celtic. W tle liga mistrzów. Naprzeciw bardzo nie wygodna drużyna.
Jak pisałem tydzień temu przy okazji meczu Rangers – StMiren to kolejne takie mini derby. Kilka kilometrów miedzy stadionami. W StMiren grają też zawodnicy z większą lub miejsza przeszłością w
zespołach z Glasgow.
Dodatkowo kurs na zwycięstwo Celtic (1,35) jest dla mnie śmieszny.
StMiren cóż można powiedzieć o drużynie która strzeliła tylko 9 bramek. Jednak też trzeba zauważyć, jej dość poprawna grę obronną. Atutem Celtic może być tu właśnie fakt, że mecz będzie rozgrywany w Paisley. Na własnym boisku zawsze chce się pokazać kibica, wiec może StMiren zostawi więcej miejsca dla Celtów.
Celtic powinien to wygrać, ale tylko powinien. Priorytetem dla klubu jest w tej chwili awans do kolejnej rundy rozgrywek pucharowych i nie wiem czy czasem to nie będzie w jakiś sposób ciążyć zespołowi Celtic
Reasumując:
Tak szukam sobie jakiegoś odpowiedniego zakładu na ten mecz (bo za 1,35 nie zagram)
I nie mogę się zdecydować pomiędzy „under 2,5” (2.15), a remisem (3,60) przy handicapie 1-0 dla StMiren. Nie mogę się za bardzo zdecydować, wiec chyba najlepszą opcja będzie pozostawić to Wam do rozważenia.
Mój typ:
Za 1,35 to tego nie zagram, Jeśli już, to może ten handicap za 3,60.
Rangers – Aberdeen
Aberdeen stracił zwycięstwo w wyjazdowym meczu z Hibernians w ostatniej minucie. Zagrali poprawnie, wykorzystując to co mieli do wykorzystania. (oddali dwa celne strzały na bramkę)
W tygodni J.Calderwood menager Dons poinformował , ze przedłużony zostanie kontrakt napastnika D. Mackie.
Rangers no cóż strzelił w ciągu 15 minut dwie bramki StMiren i… przestał grać. Zresztą to już drugi mecz z rzędu kiedy gra Rangers jest jakaś ślamazarna, chaotyczna w przodzie.
Kurs 1,35 na zwycięstwo gospodarzy jest smieszny!!! Aberdeen nie jest chłopcem do bicia potrafi grać w piłkę i ma kim to robić. Już kilka tygodni temu mówiono w klubie, ze przygotowują się specjalnie na Rangers. Wrócić ma do składu właśnie Mackie, który z Aluko może sprawić bardzo duże kłopoty. I co 1,35!!! Nie namówicie mnie na to.
Owszem Rangers przy wsparciu publiczności może ten mecz załatwić w kwadrans, ale Aberdeen ma solidną obronę. Z upływem czasu to Aberdeen będzie wyglądał lepiej, Rangers będzie się męczył.
Reasumując:
Kolejny mecz którego w tym tygodniu nie zagram, chyba?
Jedyna opcja dla mnie na tą chwilę to remis do przerwy (2,85) Może z przekory za kurs (10) na gości. Ale tylko dla zabawy.
Mój typ:
Kolejne nie zagram. Za 1,35 to śmiech do kwadratu…
Inne opcje:
HT – X
To na tyle o jutrzejszych meczach.
Przepraszam, ze może nie określiłem zbyt jasno typów na ta kolejkę ale naprawdę w kilku wypadkach bukmacherzy trochę przeginają z kursami. Oczywiście zdaję sobie sprawę, ze nie wiem co bym napisał to i tak znajdą się ludzie, którzy postawią swoje pieniądze na Rangers, czy Celtic nie bacząc na śmieszne 1,35.
Każdy ma prawo decydować o sobie, Ja tylko mogę podpowiadać.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Hamilton - Celtic
2008-11-16
|
Hamilton - Celtic
Co napisać o takim meczu?
Faworyt jest jeden i brak zwycięstwa Celtów w tym meczu będzie mega sensacją.
Do kadry wraca Samara i być może zagra, a u gospodarzy zabraknie napastnika L.Akinsa
i pomocnika M.Corcoran’a.
Nic tylko grać!
Handicap 1,83 kusi.
Myślę, że tym razem szkoda szukać tu jakiś podtekstów.
Mój typ:
Celtic -1 wygra kurs 1,83 prognoza 7/10
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|
|
Komentarzy:
1
|
|
| << | Maj 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | | | |
Księga gości
| O mnie |
|
| ZibiK65 |
47 ,
Motherwell |
| Słówko o mnie |
| 43 lata, pasja piłka nożna, film, muzyka...nie koniecznie ambitna.
GG 5860437
zibik65@znajomi.pl |
| Zobacz mój profil |
|
| Statystyki |
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
2868
|
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
14
|
|
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
2
|
|
|